Znajdź swoje miejsce na Kaszubach

Wyszukiwanie zaawansowane

O portalu

Parę słów o portalu naKaszubach.eu

Witaj! Nakaszubach.eu to największy w Polsce serwis poświęcony turystyce i rekreacji na Kaszubach. Dzięki nam dowiesz się, dlaczego warto odwiedzić Kaszuby. Jeżeli chcesz się wybrać na Kaszuby, to sprawdź naszą bogatą bazę najlepszych obiektów turystycznych takich jak hotele, domki letniskowe, ośrodki SPA, czy gospodarstwa agroturystyczne.

Masz obiekt turystyczny na Kaszubach? Już teraz możesz dodać swój obiekt do naszej bazy! Wystarczy kilka minut, a Twoja oferta będzie dostępna dla milionów użytkowników zainteresowanych Kaszubami. D
Dzięki kilkunastu wersjom językowym portal naKaszubach.eu dociera do użytkowników z całego świata. Dodanie obiektu do naszej bazy na okres 12 miesięcy, to koszt 120zł netto. Zapraszamy do współpracy!

 
Jak dodać obiekt do bazy naKaszubach.eu?
 
Wystarczy skontaktować się z nami mailowo poprzez adres: info@nakaszubach.eu lub też zarejestrować się w naszym portalu i samodzielnie dodać swój obiekt, możesz wtedy również edytować informacje o nim.
 
 
 
Historia Kaszub...
 
W zasadzie nie wiadomo skąd wzięła się nazwa Kaszuby. Wiadomo jedynie, że niegdyś brzmiała Cassubia i po raz pierwszy w formie pisanej pojawiła się na początku XIII wieku. Etymologia tej nazwy nie została do dziś określona. Teorii rodowodu tego słowa jest kilka. Fakt ten powoduje, iż niewiadomą jest także, czy nazwa regionu wywodzi się od miana jakim określano ludność zamieszkującą ten teren czy genezą miana ludności jest nazwa terenu, jednak od połowy XV wieku nazwa Kaszuby jest używana w słowie pisanym jako nazwa etniczna dla określenia mieszkańców pomorza gdańskiego. Ziemia Kaszubska to teren zamieszkiwany niegdyś przez stary lud pomorski, który od dawien dawna był panem tej ziemii. Obecny teren Kaszub jest zaledwie małą częścią ziemii Kaszubskiej sprzed wieków. Dzieje tej ziemii przed XII wiekiem są znane bardzo fragmentarycznie. Historia obecnego terenu Kaszub wiąże się z dynastią Kaszubską, której początki sięgają przełomu wieków X i XI. Założycielem dynastii był prawdopodobnie książe Pomorza Gdańskiego Subisław. Najbardziej znanym z dynastii kaszubskiej jest Świętopełk II Wielki. Wsławił się on tym, że jako pierwszy przewidział nadchodzące zagrożenie związane z Krzyżakami. W 13 lat po śmierci syna Świętopełka II (Mściwoja II) korona przeszła w posiadanie inicjatora scalenia rozbitych ziem polskich Przemysława II. Po 1466 roku ziemia Kaszubska wraca do Polski i jest jej częścią aż do roku 1772 czyli pierwszego robioru Polski. Kaszubi trwali przy Polskości. Ziemie obecnego województwa Pomorskiego znalazły się w zjednoczonym państwie niemieckim. Wskrzeszenie świadomości narodowej Polaków szło w parze z nasilającymi się w XIX wieku procesami germanizacyjnymi, które stało się bodźcem do walki o zachowanie swojej narodowości przez Polaków. W roku 1919 na mocy traktatu wersalskiego Polska odzyskała większą część Pomorza Gdańskiego. W okresie międzywojennym większość niemieckiej ludności opuściła ziemie przyłączone do naszego Kraju. Ostatnia fala germanizacji, która spłynęła m.in. na Kaszuby to czas II Wojny Światowej, a dokładniej okres okupacji hitlerowskiej. Po roku 1945 Ziemia Kaszubska wróciła do Polski, jednak nie był to koniec ciężkich chwil dla ludności zamieszkującej te tereny. W czasach stalinowskich Kaszubi byli skazywani na łagry i wywózki. Wprowadzony w 1999 roku nowy podział administracyjny kraju włączył całą Ziemię Kaszubską do województwa pomorskiego. Zmniejszenie terenu zajmowanego przez Kaszuby spowodowane jest klikoma wydarzeniami. Pierwszym z nich to wypierająca na wschód stopniowa germanizacja ziem postępująca od czasów wojny trzynastoletniej, po której to ziemie Kaszubskie włączone zostały w skład Prus Królewskich. Od XII wieku kolonizacja wielkopolska, kujawska i chełmińska wypierały kaszubską grupę etniczną w kierunku północnym. Obecnie Kaszuby to teren ograniczony od północy brzegiem Bałtyckiego Morza, od wschodu Zatoką Gdańską, zachodnią granicę wyznacza rzeka Łeba, natomiast południowa granica jest jednocześnie północnym krańcem Borów Tucholskich.


KOSZAŁKOWO

 Dlaczego na Kaszuby? Bo to właśnie są Kaszuby? Te jedyne miejsce i inne niż większość regionów w Polsce.

Ta niby nad wyraz trywialna, ale jednocześnie bardzo przemyślana konkluzja padła w trakcie przypadkowej rozmowy towarzyskiej z Ireneuszem Koszałką w sali restauracji u stop najbardziej znanego stoku narciarskiego północnej Polski. Stoku kultowego, który znany był naszym dziadkom, ojcom i matkom, nam i teraz naszym dzieciom. Te słowa zrobiły na nas wrażenie, bo wbrew pozorom są odkrywcze swą oczywistością. Kaszuby to obszar wyjątkowy w skali kraju. Obszar, którego nie da się porównać łatwo z innymi regionami ze względu na to, że na niewielkim wbrew pozorom terenie zawierają to, co jest udziałem całych dużych krain geograficznych naszego kraju.

Kto chce spędzić dobre wczasy

Niech w kaszubskie jedzie lasy

Tam, kaszubi, dobrzy ludzie

Pomogą mu w każdej biedzie.

Kaszubskie jeziora, kaszubski las

Kaszuby, Kaszuby wołają nas!

Kaszubskie jeziora, kaszubski las

Kaszuby, Kaszuby wołają nas!

Który nie wie, gdzie to leży

Niech się ten do Gdyni zbiera

I na skwerze tupnie nogą

To mu każdy poda drogę.

Kaszubskie jeziora, kaszubski las

Kaszuby, Kaszuby wołają nas!

Kaszubskie jeziora, kaszubski las

Kaszuby, Kaszuby wołają nas!

Wszyscy miłośnicy regionu znają tekst tej piosenki autorstwa księdza Antoniego Peplińskiego. W gruncie rzeczy jest ona promocją regionu i zaproszeniem do jego odwiedzenia. Kiedy Antoni Pepliński pisał tekst piosenki nie było ani autostrady A1, ani obwodnicy Trójmiasta. Wczasowicze, czy też, jak mówią inni letnicy jechali na wybrzeże korzystając ze starych dróg i w zasadzie mijali Kaszuby bokiem. Kaszuby rozumiane, jako krainę geograficzną, a nie miasto, które chce być uznawanym za jego stolicę, czyli Gdańsk.

Dziś, gdy mamy autostradę, a obwodnica istnieje od lat, aby trafić na Kaszuby wystarczy jadąc na Hel lub do Juraty skręcić w lewo. Choć, trzeba powiedzieć, że na Helu też są Kaszuby, to kluczowe dla regionu atrakcje turystyczne znajdują się na południe od obwodnicy.

Kaszuby, to kraina setek jezior i niezmierzonych lasów. Kaszuby, to rzeki obfitujące w odcinki uznawane za górskie, w których wędkarze zrealizują najśmielsze wyzwania. Kaszuby to, kraina podobna do Szwajcarii z racji tysięcy pagórków i górek. Kaszuby, to kraina zabytków tak wspaniałych, jak kościoły w Żukowie z pięknymi ornatami, czy niezwykle charakterystyczny kościół w Kartuzach z dachem w kształcie wieka trumny. Kaszuby, to kraina kalwarii i głębokiej wiary. Kaszuby, to kraina głębokiego szacunku dla tradycji, kultywacji ludowych strojów i tradycji. Kaszuby, to miejsce jedyne na świecie.

Pytanie Ireneusza Koszałki skłoniło redakcję portalu do podjęcia się trudu opowiadania o ludziach i miejscach, które stanowią o Kaszubach. Z racji zimowej pory na pierwszy ogień poszedł od razu Koszałka. Poprosiliśmy go o rozmowę na temat jego…

W zasadzie nie chcieliśmy rozmawiać o jego ośrodku narciarskim, o misji, ale o tym, że sprawia wrażenie człowieka z misją. Takich ludzi postanowiliśmy promować. Postanowiliśmy stworzyć serię rozmów, reportaży, wywiadów, opowiadań, lub innych form, które wolicie o ludziach sukcesu naszego regionu. Kaszuby potrzebują takich ludzi jak kania dżdżu. Ludzie z pasją i misją są nie tylko esencją tej ziemi, bo każdy prawdziwy Kaszuba był i jest dzielny i miał, ma wiele samozaparcia, ale również, dlatego, że są wyzwaniem dla urzędników, którzy zdają się nie nadążać za tempem narzuconym przez Stolemów. Urzędnik patrzy na przepisy, Stolem na cel. Chcemy pisać o Stolemach.

A więc zacznijmy od tego zimowego Stolema. Ireneusza Koszałki z Ośrodka Narciarskiego „Koszałkowo”. Za nim pójdą następni. Kolejne reportaże już wkrótce.

Jakkolwiek, faktycznie sporty zimowe uprawia tylko około 11% uczestników badania przeprowadzonego przez CBOS, to deklarację, co do umiejętności jazdy na nartach złożył już, co trzeci Polak. O tym, jak jest w rzeczywistości można się przekonać nie tylko w górach. Również na Pomorzu, które amatorom białego szaleństwa oferuje kilka stoków narciarskich.

Przed laty narciarstwo kojarzyło się z koniecznością wyjazdu. Pomorscy narciarze w zasadzie nie mieli rozsądnej alternatywy. Zatłoczona Łysa w Sopocie nie dawała rady obsłużyć wszystkich chętnych, Gdańsk nie miał szczęścia do stoku, a wyprawa na Wieżycę była synonimem dostatniości i snobizmu. Dziś jest inaczej.

Stoki narciarskie działają w kilku miejscach i najczęściej oferują całkiem przyzwoite warunki korzystania z walorów wypoczynku na świeżym powietrzu. Ci, którzy nie mają ferii, albo zbyt wiele czasu mogą korzystać z Łysej Góry w Sopocie, ale prawda jest taka, że wypad za miasto nie jest już tak skomplikowany jak przed laty, więc równie poważnie należy traktować stoki w okolicach Trójmiasta. Oczywiście, przede wszystkim mówimy o Ośrodku Narciarskim Koszałkowo-Wieżyca, ale również o ośrodkach w Trzepowie, Przywidzu. Ofertę uzupełniają też wyciągi narciarskie Amalka, Szymbark-Kotlinka i Paczoskowo.

Trzeba powiedzieć, że narciarstwo jest sportem, który rozwija się bardzo żywiołowo. To, jakie zmiany są doświadczeniem pomorskich narciarzy każe twierdzić, że choć nasi lokalni przedsiębiorcy nie będą w stanie zapewnić długości stoków adekwatnej do tych w górach polskich, czy za granicą, ale w najmniejszym stopniu nie będą one ustępować warunkami.

O skali rozwoju najdobitniej świadczy rozwój tego, co kiedyś nazywano po prostu Wieżycą, a dziś nosi dumną i zasłużoną nazwę Centrum Aktywnego Wypoczynku Koszałkowo-Wieżyca. Jego właściciel, Ireneusz Koszałka to postawny mężczyzna, który może nie pasuje do modelu biznesmena ze złotym Rolexem i grubym łańcuchem na szyi, ale bardzo pasuje do obrazu człowieka twardego, który własną pracą, determinacją i pomysłowością zrobił coś, czego narciarze na Pomorzu nie spodziewali się. Stworzył adekwatny do warunków terenowych ośrodek narciarski oferujący amatorom sportu narciarskiego wszystko. Od stoków na każde umiejętności, szkółek narciarskich i opieki medycznej, przez pełne zaplecze techniczne z serwisem i wypożyczalniami sprzętu i gastronomią, aż do alternatywnych ofert dla rodzin, które przyjeżdżają z narciarzami, a nie uprawiają tego sportu.

Można śmiało powiedzieć, że to kompleksowe rozwiązanie stawia ten ośrodek narciarski na równi z ośrodkami w górach. Różnicą jest tylko długość i ilość stoków, ale zarówno korzystne warunki klimatyczne Kaszub, jak i doskonale zorganizowany system naśnieżania i utrzymania stoków stanowią o tym, że uprawianie narciarstwa na Pomorzu stało się proste i przyjemne.

Bolączką większości stoków jest brak infrastruktury towarzyszącej w bezpośrednim sąsiedztwie stoku. W Koszałkowie można zjechać na nartach wprost do swojego auta. Jakże to inne w stosunku nie tylko do znanego pomorskiego stoku, jakim jest Łysa, ale i do wielu stoków w miejscowościach typowo wypoczynkowych w górach. To wielka wygoda, bo choćby tak prozaiczne czynności, jak przechowywanie swoich butów w czasie jazdy nie stanowi problemu. Fakt, że przy okazji widzimy swoje auto z całego stoku z pewnością stanowi o podwyższaniu poczucia bezpieczeństwa.

Co ważne, Koszałka nie zamierza poprzestać na tym, co już osiągnął. Cały czas rozgląda się za nowym. W tej chwili organizuje już trasę dla amatorów biegówek. Będzie zlokalizowana nad brzegiem zbiornika wodnego znajdującego się na uboczu kompleksu. Szuka też rozwiązań na inne pory roku. Chce, by ośrodek był nie tylko ośrodkiem narciarskim, ale by zasługiwał na nazwę Centrum Aktywnego Wypoczynku. W związku z tym, poza sezonem narciarskim oferuje liczne atrakcje terenowe. Amatorzy adrenaliny mogą zjechać z górek trójkołowcami lub w kuli z tworzywa do zorbingu. Ci, którzy za deską snowboardową tęsknią całe lato ośrodek zaprasza do praktykowania zjazdów na desce również w lecie oferując mountainboard, czyli deskę z kółkami zapewniającą możliwość śmigania po stoku również w letnich upałach.

W Koszałkowie nie zapomina się o najmłodszych. Zarówno w zimie, jak i lecie, w pobliżu obiektów gastronomicznych funkcjonuje park zabaw dla dzieci, więc całe rodziny mogą się bawić w sposób, który każdemu odpowiada najbardziej. Wiadomo wszak, że maluchy potrzebują innych atrakcji niż dorośli.

Okolice Centrum Aktywnego Wypoczynku obfitują w liczne atrakcje turystyczne. Warto, więc zatrzymać się w tym miejscu na dłużej korzystając z oferty noclegowej i spędzić w tej pięknej okolicy kilka dni. Na pewno nie będziecie się nudzić.

 

Redakcja NaKaszubach.eu

Aktualności

Aktualności RSS



Polub nas!